W pierwszym tygodniu września zawodnicy startujący w Wirtualnym cyklu ERC odwiedzili czeskie oesy Rajdu Barum. Była to kolejna wyjątkowa impreza w tegorocznym kalendarzu, gdyż do naszej gry powstały idealnie odwzorowane komputerowe wersje prawdziwych odcinków. Stąd też na Barum, jak na żadnym innym rajdzie warunki panujące na wirtualnej trasie były zbliżone do tych faktycznych. Dość wspomnieć, że oes Semetin będący 5. i 9. próbą rajdu w grze wyglądał identycznie jak na rajdzie rozgrywanym tydzień wcześniej w okolicach Zlinu. Nasi kierowcy mieli dzięki temu okazję wyobrazić siebie w rywalizacji z zawodnikami pokroju Kajto czy Lukjanuka.

Najlepiej na czeskich oesach radzili sobie Adrian Klimas oraz Marek Jagiełło. Drugi z kierowców, będący liderem tabeli punktowej posiadał 28 punktów przewagi nad głównym rywalem, Junaem Marzoą. Mógł zatem sięgnąć po tytuł jeszcze przed Rajdem Cypru pod warunkiem ukończenia imprezy przed rywalem z Hiszpanii. Wszystko szło dobrze do 8. oesu, po którym Marek prowadził w klasyfikacji generalnej, podczas gdy Juan był dopiero 4. Wtedy sensacyjne wieści nadeszły z tras 9. próby, na której kierowca Killaza wypadł z trasy, oddając pozycję lidera Adrianowi. Ten prezentując wybitne tempo nie oddał go już do mety i w końcu, po kilku mniej udanych podejściach, odniósł pierwsze zwycięstwo w ERC. Duże punkty do mety dowieźli dwaj zawodnicy pozostający w walce o tytuł. Kamil Żurawlew osiągnął metę na 2. pozycji o 40 sekund pokonując Juana Marzoę. Takie rozstrzygnięcie Rajdu Barum oznacza niesamowite emocje w kończącym sezon Rajdzie Cypru, gdzie Marek Jagiełło przystąpi do rywalizacji z przewagą 13 punktów nad Juanem i 17 nad Kamilem. Jeszcze ciaśniej jest w punktacji klasy ERC1 (auta R5/S2000), gdzie zawodnicy są co prawda sklasyfikowani w tej samej kolejności, ale różnice punktowe są minimalne. Juan traci zaledwie 3 punkty, a Kamil 18.
WALKOWSKI-Michal-1W klasie ERC2, gdzie rywalizują auta produkcyjne bezkonkurencyjny okazał się być Daniel Frajda. Kierowca Imprezy N14 zajął świetne 6. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu dystansując rywali z klasy. Jako drugi metę osiągnął Marcin Marciniec, zaś trzeci był Tomasz Matera. Błędów w Rajdzie Barum nie ustrzegł się lider punktacji, Damian Trzciński. W wyniku skorzystania z systemu Rally2, zajął dopiero 6. miejsce co pozwoliło Marcinowi Marcincowi na zredukowanie straty w punktacji do zaledwie 1 punktu! Co ciekawe zawodnik RALLY and RACE Team jeszcze nie wygrał żadnej imprezy. Czyżby przełamanie miało nadejść w decydującym momencie?

Bez większej historii przebiegła rywalizacja w ERC3, gdzie od startu do mety dzielił i rządził mistrz tej klasy, Mateusz Przyszlakowski. Czoła próbował mu stawić Damian Zyzak, jednak ostatecznie wylądował na drzewie. Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować, że podium w klasie dla aut S1600/R3 uzupełnili Ryszard Czechowicz oraz Voron.

Dużo ciekawiej zrobiło się natomiast w punktacji Junior ERC po tym jak kolejnej szansy na zapewnienie sobie tytułu nie wykorzystał Wojciech Stuchlik. Mimo spokojnej jazdy i pokonania problemów z autem, po wypadku na 11. próbie stracił on upragnione 7. miejsce, dające tytuł. Na szczęście dla zawodnika Wheel Stan Pro VRT, głównym Jan Kandler, osiągnął metę na 3. miejscu i odrobił tylko 15 punktów ze swoich strat. Trasę rajdu o 5 sekund szybciej pokonał od niego Mariusz Domanus, a blisko 2 minuty szybszy był Marcin Zmysłowski, który nie miał sobie równych na czeskich oesach. Przed Rajdem Cypru przewaga Wojciecha Stuchlika wynosi 24 punkty i tylko kataklizm może zabrać mu wymarzone zwycięstwo. Ale to są rajdy…

Ciekawie w zakończonej imprezie wyglądała rywalizacja zespołów. Świetnie zaprezentował się zespół Killaz Motorsport, który dzięki zdobyciu aż 74 punktów stał się głównym pretendentem do wicemistrzostwa. 2 oczka więcej na Barum zdobyli Mistrzowie z Rookie Rally Team. Natomiast 3. miejsce przypadło w udziale RALLY and RACE Team, twardo walczącej o najniższy stopień podium na koniec sezonu z drużyną Wheel Stand Pro VRT.

Rajd Barum okazał się być bardzo wymagającą imprezą. Mimo wykorzystania świetnie znanych oesów, tylko 35% spośród startujących zawodników ujrzało metę. Słynny czeski „wyryp” po raz kolejny dał się kierowcom we znaki. Najważniejszą informacją jaką mamy do przekazania po Rajdzie Czech jest ta, że… nic nie wiadomo! Zapowiada się wyborny finał sezonu na Cyprze, ciągle mamy 3 zawodników walczących o wygraną w klasyfikacji generalnej. Na rozstrzygnięcie czekają też wielkie pojedynki toczone w klasach ERC1, ERC2 i Junior ERC. Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić was do udziału w ostatnim rajdzie Wirtualnego ERC który odbędzie się w połowie października! 
Honda-1-1 RichardBurnsRally_SSE-2016-09-10-12-27-06-71ERC9-Rally-Barum-08
rbr_013

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź