3 tygodnie po tradycyjnie nieprzewidywalnym Rajdzie Monte Carlo kierowcy Virtual Rally Championship spotkali się na oesach Rajdu Szwecji. Na szczęście, tegoroczna edycja nie napotkała problemów z aurą i kierowcy mogli cieszyć się super szybką jazdą po w pełni zaśnieżonych  próbach. Znów dopisała frekwencja, gdyż na starcie widzieliśmy 254 zawodników z całego świata.

Pierwszy oes rajdu, podobnie jak na Monte należał do Mateusza Majerskiego. Niestety drugi raz z rzędu popularny Majer nie był w stanie dłużej utrzymać się w walce o końcowy tryumf. Zwycięstwami na pozostałych odcinkach specjalnych podzielili się bowiem 3 zawodnicy. Lider Mistrzostw Jerzy Bogdanowicz, a także Tomasz Wach oraz Adrian Klimas. Aż do 15. oesu trójka wymienionych kierowców mieściła się w 15 sekundach. Na owej próbie straty poniósł Bogdanowicz, tracąc szanse na końcowe podium. Na 2 oesy przed końcem liderem był Klimas., który kontrolował swoją przewagę nad Wachem aż do samej mety. Ostatecznie zwycięstwo na Power Stage pozwoliło Tomkowi zniwelować swą stratę do 9,31 sekundy. Po problemach Bogdanowicza szansa stanięcia na podium pojawiła się przed rywalizującymi na dziesiąte części sezonu Denisem Zetakiem ze Słowacji oraz Czechem Janem Kryglerem. Świetne czasy na końcowych próbach zapewniły 3. Miejsce Denisowi.

W klasie VRC2 niepowodzenie z Rajdu Monte Carlo powetował sobie Marek  Peter z Czech. Kierowca Citroena DS3 R5 musiał jednak toczyć zażarty pojedynek z Mariuszem Chraściną, który dość niespodziewanie na ten rajd przesiadł się z Fiesty R5 do Peugeota 207 S2000. Kluczowym dla losów rywalizacji okazał się niewielki błąd Polaka popełniony na 15. Próbie. Strata 10 sekund okazała się być niemożliwa do odrobienia. Dodatkowo wynik zawodnika Wheel Stand Pro został obciążony karą za nieprawidłowe pokonanie szykany. Dzięki temu na 2. miejsce przesunął się kierujący Hyundaiem Patryk Grodzki.

rbr_178-2-ksadasopia-950x594Najdłużej w napięciu trzymała rywalizacja w klasie VRC3. Najwięcej oesowych tryumfów odnotowali jadący Citroenami DS3 R3 zawodnicy Killaz Motorsport, Robert Bartnikowski oraz Kamil Karpiel. Kroku starali się im dotrzymać Mateusz Przyszlakowski oraz Wojciech Komorek. Na losach rywalizacji zadecydowało niepowodzenie na ostatniej próbie, dotychczasowego lidera, Bartnikowskiego. Strata blisko minuty sprawiła, że witający się już ze zwycięstwem Robert zakończył rajd na jakże nielubianym przez sportowców 4. miejscu. W ten oto sposób Rajd Szwecji w klasie VRC3 wygrał Karpiel, wyprzedzając Przyszlakowskiego (o 11 sekund) oraz Komorka (23 sekundy straty.).

Jedyną klasą gdzie od początku do końca „rządził i dzielił” jeden kierowca było VRC4. Tryumfator Rajdu Monte Carlo, Hiszpan Eneko Celayeta tym razem  był absolutnie poza zasięgiem rywali. Skoda Fabia R2 w barwach Come Over Gaming okazała się być szybsza od Renault Tomasza Natanka o ponad 1,5 minuty. Kierowca Twingo musiał stoczyć zacięty bój o 2. miejsce ze Szwedem Jane Trontem oraz Piotrem Juszczykiem. Ostatecznie Szwed rozbił swoje auto na przedostatniej próbie, zaś Juszczykowi do 2. Pozycji zabrakło zaledwie 5 sekund.

Drugi raz z rzędu klasyfikację zespołową zdominował Killaz Motorsport. Tym razem zawodnicy tego zespołu zdobyli aż 86 spośród 100 możliwych punktów. Na drugim miejscu z dorobkiem 37 oczek sklasyfikowano czeski IRIDIUM RBR Team. Najniższy stopień podium, zdobywając 34 punkty wywalczyła ekipa AUTOMOBILKLUB POLSKI WRT.

Tegoroczny Rajd Szwecji zostanie zapamiętany z wyjątkowo wyrównanej i zaciętej rywalizacji. W aż 3 klasach różnica między czołowymi zawodnikami oscylowała w granicach 10-15 sekund, a strata drugiego na mecie Tomka Wacha wyniosła mikroskopijne 0,08 sekundy na kilometr oesowy. Jako organizatorzy mistrzostw mamy nadzieję, że taki poziom rywalizacji utrzyma się aż do ostatniego rajdu , a tymczasem pozostaje nam zaprosić wszystkich na startujący już za około tydzień Rajd  Meksyku. Czas na szutry!

WALKOWSKI-Michal-4-950x534

VRC2-Rally-Sweden-01-950x534

1-950x675

rbr_1162-kopia-950x760

 

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź