Wrzesień w świecie rajdów wirtualnych rozpoczęto od rywalizacji na niemieckich asfaltach w 13. rundzie Virtual Rally Championship. 21 oesów rozegranych pośród charakterystycznych winnic dostarczyło wiele emocji, a na mecie różnica pomiędzy pierwszą dwójką wyniosła 1,67 sekundy! Zawodnikom pracy nie ułatwiała aura, bowiem druga pętla pierwszego etapu została nawiedzona przez ulewne deszcze. Zaowocowało to prawdziwą masakrą. Spośród 153 zawodników startujących do pierwszego oesu, metę bez systemu SupeRally zobaczyła elita 44 uczestników.

Nikogo już nie zaskoczy fakt, że najważniejsze rozstrzygnięcie zapadło w rywalizacji dominujących tegoroczną scenę RBR’a kolegów Wacha oraz Bogdanowicza. Drugi raz z rzędu to goniący rywala w punktacji Tomek okazał się być lepszy. To naprawdę niewyobrażalne, że tak mała różnica wystąpiła w rajdzie który miał ponad 127 kilometrów oesowych. Jeszcze trudniej pojąć fakt, że powoli staje się to rajdową codziennością, ponieważ podobne różnice występują w większości rajdów w tym roku. Poziom na który wzniosła się czołowa dwójka sprawia, że „reszcie świata” pozostaje walka o najniższy stopień podium. Tym razem rywalizację o niego stoczyli Adrian Klimas oraz Patryk Ścieszka, powracający do rywalizacji po dłuższej przerwie. Na mecie Adrian pokonał zespołowego kolegę z Killaz Motorsport o 15 sekund.

rbr_414-950x534Emocji jak zawsze dostarczyła rywalizacja w klasie nieco słabszych aut RC2, gdzie aż do 16 próby trwał zacięty pojedynek pomiędzy Damianem Trzcińskim oraz liderującym po tej próbie z przewagą 10 sekund Patrykiem Grodzkim. Niestety emocje opadły już po kolejnym oesie, gdy na mecie pojawiła się tylko Fiesta Trzcińskiego. Wypadek dotychczasowego lidera sprawił, że uwaga kibiców przeniosła się na trwającą do ostatnich metrów walkę o 2. miejsce w rajdzie. Ostatecznie pozycję za plecami Damiana, na PowerStage’u Jakub Marnik wyrwał Wojciechowi Stuchlikowi. Różnica na mecie? 0,44 sekundy.

W VRC3 odbył się swego rodzaju pojedynek deblowy. Dwójka Killaza w składzie Czechowicz i Bartnikowski starła się z reprezentującymi Rookie Rally Team Przyszlakowskim oraz Perużyńskim. Choć więcej oesów wygrał drugi duet, to popełnione po drodze przez zawodników błędy otworzyły drogę do tryumfu Ryszardowi Czechowiczowi. Twarde lądowanie po hopce, kosztujące Mateusza Przyszlakowskiego ponad 40 sekund straty, sprawiło, że na mecie rozminął się on z wygraną o 3,5 sekundy. Na otarcie łez szefostwa RRT na ostatniej próbie Dawid Perużyński wyprzedził Roberta Bartnikowskiego, wskakując na podium.

Sensacyjnie w klasie VRC4 zaprezentował się Piotr Gazda, który nie ustępował tempem absolutnemu wirtuozowi jazdy samochodem R2, Eneko Celayecie. Co więcej, po maksymalnym ataku na kończącej rajd próbie, zawodnik Wheel Stand Pro wyprzedził hiszpańskiego rywala i odniósł niespodziewane acz zasłużone zwycięstwo! Ze stosunkowo niewielką stratą 44 sekund jako trzeci finiszował Piotr Juszczyk, główny kandydat do tytułu wicemistrzowskiego w klasie.

screenshot-170-950x534W trudnych, niemieckich warunkach rywalizowały także auta z klasy RGT. Czwartą rundę RGT Cup wygrał Juan Marzoa, który przy okazji swoim Porsche zajął 12. miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu! Hiszpan przegrał zaledwie z jednym autem R5! Fenomenalny wyczyn, zwłaszcza biorąc pod uwagę ciężkie warunki pogodowe panujące na trasie pierwszego etapu. Minutę dłużej trasę 13. rundy VRC pokonywał drugi z pretendentów do tytułu Alexander Drive. Kolejny kierowca na mecie, Marco Salomo pojawił się na mecie już z wielką stratą liczoną w minutach.

Rajd Niemiec został pierwszą w sezonie rundą nie wygraną przez Killaz Motorsport. Rosnąca z rajdu na rajd forma głównych rywali z Rookie Rally Team w końcu zaowocowała przerwaniem dominacji zawodników Daniela Frajdy. Kluczem do tej niespodzianki była wygrana przez Damiana Trzcińskiego batalia w klasie VRC2. Za plecami powyższej dwójki sklasyfikowano odradzającą się po kryzysie ekipę Wheel Stand Pro.

Następnym przystankiem mistrzostw VRC będzie czeska runda Mistrzostw Europy, kultowy Rajd Barum. Liczymy na mocną obsadę ze strony gospodarzy! Do zobaczenia na oesach!

P.S. W tym tygodniu zapraszamy na trasy 3. rundy Wirtualnego Szuter Cupu, Rajdu Kormoran, który jest pierwszym etapem w drodze do wygrania przejazdu na prawym fotelu rajdówki Wojtka Chuchały.

VRC_Alemania_2-950x534 Screenshot-09-950x5342-8-950x536screenshot-153-950x534 VRC_Alemania_6-950x534

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź