7. runda Virtual SuperOES liczyła aż 45 kilometrów, podzielonych na 11 odcinków specjalnych i wg. standardów naszego pucharu mogła uchodzić za wręcz rajd – maraton. By jeszcze bardziej urozmaicić rywalizację organizator zdecydował się na wykorzystanie prób o wszystkich możliwych nawierzchniach.

Zmienna charakterystyka oesów zdecydowanie odpowiadała liderowi klasyfikacji generalnej cyklu, Tomaszowi Wachowi, który rządził i dzielił na trasie rajdu wygrywając aż 9 spośród 11 odcinków. Na mecie, Tomek o ponad minutę wyprzedził Michała Białego, który o swoje miejsce musiał ostro walczyć z Antonem Koczetkowem, Danielem Zarychtą oraz Kamilem Żurawlewem. Po pierwszej pętli na miejscu za plecami Wacha znajdował się Zarychta, jednak późniejsze oesy przyniosły pewny spadek tempa w wyniku którego na mecie rajdu Daniel zajął 3. miejsce. W przeciwieństwie do zespołowego kolegi Kamil Żurawlew zaliczył słaby początek i genialną końcówkę rajdu. Jednakże mimo odrobienia blisko 30 sekund strat na mecie do podium zabrakło Kamilowi 2 sekund. Ostatni z faworytów, Koczetkow, pogrzebał szansę na dobry wynik tracąc blisko minutę na 6. próbie.

Pod nieobecność Damiana Trzcińskiego, tryumfatora ostatnich 4 rund w klasie VSO2, przed wielką szansą powiększenia przewagi punktowej stanął Marcin Zmysłowski. Kierowca Peugeota 207 S2000, bez presji ze strony najgroźniejszego rywala, spokojnie odrobił pracę domową dowożąc do mety pewny tryumf. Za plecami lidera, niemal życiowy rajd notował Marcin Aniołek, który za kierownicą bliźniaczego auta dotarł do mety 18 sekund później. Podium uzupełnił Krzysztof Śliż, kierujący Lancerem evo IX R4.

rom1-950x536W klasie VSO3 wielką szansę na odskoczenie w punktacji stracił CzarnyWRC, który pewnie prowadził w klasyfikacji aut R2 po 8 próbach. Niestety, problemy techniczne sprawiły, że zawodnik Rookie Rally Team pozostał na dojazdówce do następnego oesu. Jak to w rajdach bywa pech jednego zawodnika jest szczęściem drugiego. Tym razem, po dobrej stronie mocy znalazł się Emilian Wiśniewski, który wykorzystując prezent od losu włączył się w walkę o podium na koniec sezonu. Rywalizować o nie będzie m.in. z drugim na mecie 7. rundy VSO Sergiejem Iwanowem oraz trzecią Pauliną Nowak.

Na 2 rundy przed końcem sezonu poznaliśmy pierwszego czempiona. Okazał się nim być dominator klasy historycznej Mateusz Przyszlakowski, który odnosząc 6 tryumf w sezonie odskoczył na bezpieczną odległość w punktacji od Dariusza Jankowskiego, drugiego w ostatnim rajdzie. Podium w rajdzie uzupełnił, po raz kolejny najszybszy spośród aut z napędem na tylną oś, Juan Marzoa, którego Porsche w swojej podklasie, miało tylko jednego rywala, w postaci Maćka Ussa w nieśmiertelnym Polonezie.

7. runda Virtual SuperOES wyłoniła pierwszego Mistrza sezonu 2017. Istnieje duża szansa, że kolejnych wyłoni następny rajd, który rozpocznie się już… dziś! W wyniku przesunięcia imprezy z cyklu WSC pojawił się wakat, który VSO z wielką chęcią wypełni. Również 9.rundę czekają pewne zmiany, ale szczegółach poinformujemy później.

2-950x534 1_wynik-950x674 rbr_050-950x760

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź