5. rundę naszego pucharu stanowił przyjazny (jak można było wnioskować na podstawie itinerera) rajd złożony z 3 szutrowych prób przejeżdżanych dwukrotnie. Dodatkowo czujność kierowców usypiała piękna pogoda.

Do pierwszego odcinka przystąpiła, jak zawsze pokaźna, ilość zawodników. Najwięcej, bo ponad 40 kierowców zgłosiło różnego typu auta klasy WRC. W tym także, po raz pierwszy dopuszczone przez organizatora do rywalizacji najnowsze wurce z 2017 roku. Rajd nie okazał się być jednak tak łatwy jak sądzono, bowiem do mety dotarło zaledwie 8 samochodów najwyższej klasy, co obrazuje skalę „zniszczeń” do jakich doszło na oesach, spośród których zdecydowanie największe żniwo zebrała próba Fernet Branca.

Już od 3 oesu na czele tabeli zadomowił się Michał Biały, który wykorzystał wypadki poprzednich liderów: Bogdanowicza oraz Żurawlewa. Michał, choć nie notował miażdżących przewag na pojedynczych próbach, wyraźnie odjeżdżał rywalom, w których jeździe pojawiały się drobne błędy.  Biały pojechał bezbłędny rajd, dzięki czemu na mecie rajdu liczącego 30 km zameldował się z przewagą ponad 20 sekund nad drugim zawodnikiem. Okazał się nim być Damian Trzciński, który drugi raz z rzędu na „pudło” generalki wdrapał się za kierownicą wysłużonego Peugeota 207 S2000 z klasy VSO2. Ledwie sekundę za nim rajd ukończył drugi w VSO1 Maciej Folta, szybszy o 5 sekund od trzeciego Tomasza Moskały, notującego najlepszy wynik w historii swoich startów w Virtual SuperOES.

W klasie aut S2000/R4 walkę z Damianem próbował nawiązać zespołowy kolega, Marcin Zmysłowski. Lider klasyfikacji punktowej VSO2 nie był jednak w stanie utrzymać tempa rywala, ostatecznie przegrywając rajd o 10 sekund. Podium w klasie niespodziewanie uzupełnił Tomasz Wach, jadący egzotyczną na rajdowych trasach Corsą S2000. Co ciekawe szokujący wybór auta przez lidera klasyfikacji generalnej cyklu, wcale nie przekreślił jego szans na wygraną w rajdzie. Zrobiło to dopiero cfh złapane na drugiej próbie.

Rywalizację wśród „osiek” zdominował Mateusz Sznajderski, który odjechał drugiemu na mecie CzarnemuWRC aż na minutę. Wygrana pozwoliła  kierowcy Fiesty R2 zmienić rywala na czele punktacji klasy. Najniższy stopień podium w rajdzie zajął Mariusz Domanusz, dzięki czemu awansował na tę samą pozycję w klasyfikacji punktowej VSO3.

5 zwycięstwo w 5 starcie w klasie historycznej odnotował Mateusz Przyszlakowski. Kierowca Toyoty pokonał jadącego bliźniaczym autem Javiera de Diego z przewagą blisko sekundy na kilometrze.  Trzecie miejsce w klasie VSO4 wywalczył kolejny Hiszpan, Juan Marzoa, który jednocześnie wygrał w podklasie RWD. Popisowe opanowanie Porsche 911 grupy 4 zaowocowało pokonaniem jadącego… Polonezem Maćka Ussa o blisko 3 minuty. Można jedynie snuć podejrzenia, że auto Macieja mogło mieć nieco gorszy setup od maszyny Juana. Strata polskiej myśli technicznej mogła wynieść około 1,5 minuty mniej, gdyby na ostatnich kilometrach rajdu z trasy nie wypadł Łukasz Buczek. Konieczność skorzystania z systemu SupeRally zrzuciła go jednak na 3. miejsce w klasyfikacji.

Tak o to do historii przeszła 5. runda Virtual SuperOES rozegrana w połowie… lipca. 6. rundy nie będziemy zapowiadać, bo już się zdążyła zakończyć.  No to zapowiedzmy więc relację z 6. rundy VSO, która na naszej stronie pojawi się już niebawem. If you know what I mean… 🙂

rbr_304-950x534

3-1-950x536

There are no comments yet.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked (*).

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>